Fundacja COHEM (Community Healthy Minds Foundation) została powołana do życia 16 lutego 2026 roku w Łodzi. Jej fundatorką i założycielką jest Anna Wyszogrodzka-Kucharska, lekarz psychiatra dziecięcy, która od wielu lat działa w Malawi, wspierając dzieci i młodzież oraz poznając z bliska problemy, z którymi mierzą się tamtejsze społeczności.
COHEM powstała jako rozwinięcie jej wieloletniego zaangażowania i programu, który Anna stworzyła z myślą o kompleksowym wsparciu dzieci i młodzieży w Malawi. Jego założeniem jest nie tylko pomoc w najtrudniejszych sytuacjach, ale przede wszystkim stworzenie młodym ludziom warunków, które pozwolą im kontynuować edukację, rozwijać swoje możliwości i w przyszłości wyrwać się z kręgu ubóstwa.
Malawi należy do najbiedniejszych państw świata, a szczególnie trudna sytuacja dotyka mieszkańców małych, wiejskich społeczności, gdzie dostęp do edukacji, opieki zdrowotnej i innych podstawowych usług jest bardzo ograniczony.
Jednym z ważnych elementów programu COHEM jest zdrowie psychiczne. W Malawi dostęp do specjalistycznej opieki psychiatrycznej jest bardzo ograniczony, a problemy psychiczne dzieci i młodzieży często pozostają bez odpowiedniej pomocy. Skala problemu jest poważna. Badanie przeprowadzone wśród uczniów szkół w Malawi wykazało, że 12,9% badanych nastolatków deklarowało próbę samobójczą w ciągu poprzednich 12 miesięcy, a 12,8% zgłaszało myśli samobójcze.
Dlatego w podejściu COHEM wsparcie psychiczne nie jest dodatkiem do pomocy, ale jej ważną częścią. Człowiek potrzebuje nie tylko miejsca do nauki, książek, ubrania czy jedzenia. Potrzebuje również poczucia bezpieczeństwa, akceptacji i kogoś, kto pomoże mu uwierzyć, że jego życie może wyglądać inaczej.
Program stworzony przez Annę Kucharską łączy więc różne obszary wsparcia: edukację, pomoc materialną, rozwój, zdrowie psychiczne i budowanie samodzielności. Wszystko po to, aby młodzi ludzie mieli szansę nie tylko wyjść z kręgu biedy, ale również funkcjonować w społeczeństwie bez poczucia, że ich pochodzenie, miejsce urodzenia czy sytuacja rodzinna wyznaczają granice ich możliwości.
Nie decydujemy za nich, kim mają zostać, ale stwarzamy warunki, w których sami będą mogli o tym zdecydować.
Bo każdy człowiek powinien mieć prawo do czegoś więcej niż tylko przetrwania. Powinno mieć prawo do edukacji, marzeń, rozwoju i własnej przyszłości.























